Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Do tragicznego w skutkach wypadku doszło w nocy w Niemczy. Zaproszony przez koło łowieckie "Ponowa" myśliwy śmiertelnie postrzelił swoją żoną.

Do tragedii doszło około godziny 23.00 na polowaniu na polanie w okolicach basenu. 40- letni krakowianin polujący na terenie objętym nadzorem przez koło łowieckie "Ponowa" postrzelił śmiertelnie swoją 43-letnią żonę.

Myśliwy, który na polowanie wybrał się z kolegą w pewnym momencie zobaczył kontury postaci. Sądząc, że zza krzaków wychodzą dziki oddał strzał w ich kierunku. Niestety były to trzy osoby: 38-letni myśliwy z Niemczy, jego żona oraz zastrzelona na miejscu Aneta W. Sprawca postrzelenia był trzeźwy, posiadał ważne upoważnienie do wykonania polowania na terenie koła "Ponowa".

Sprawą zajęła się policja i prokuratura. Policjanci zabezpieczyli broń i amunicję z której oddano feralny strzał. Mężczyźna może usłyszeć zarzuty nieumyślnego spowodowania śmierci. Grozi za to kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.

Wiadomości

Komentarze (13)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

gert (gość)

to wielki dramat tego człowieka i rodziny,według mnie polowania powinny być zakazane,kula leci daleko,kto wie gdzie doleci.

jager (gość)

Zawiodły zmysły strzelającego, w nocy w warunakach poświaty księżycowej zupełnie inaczej odbieramy otaczającą rzeczywistość. Najbardziej jednak zawiodła wyobrażnia miejscowego myśliwego,który niefrasobliwie podchodził z kobietami pod ambonę nie uprzedzając o tym kolegi
Współczuję obu Kolegom

Gusiek460 (gość)

Jak jest w lesie na polowaniu wie tylko prawdziwy myśliwy. A więc nie strzelać mi tu cymbały dyrdymałami.

żonaty (gość)

ja pierdziele !!!!!!!! jak można sie do tego koła łowieckiego dostać!!!!!!!!!!!legalnie starą upolować !!!! na jego miejscu trofeum to bym do domu nie zabierał!!!!!!!