Czy straż w nocy musi jeździć na sygnałach?

Malwina Zuterek
Archiwum Polskapress
Udostępnij:
Jeden z czytelników zapytał nas dlaczego straż pożarna włącza sygnały dźwiękowe gdy jedzie na interwencję w nocy. Okazuje się, że strażacy nie mają innego wyjścia.

Pan Dariusz z Kłodzka mieszka w pobliżu jednostki straży pożarnej. W rozmowie z nami skarżył się, że gdy strażacy wyjeżdżają do wypadku lub innego zdarzenia w nocy to pomimo tego, że ulice są puste, a sygnały świetlne dobrze widoczne i tak włączają sygnały dźwiękowe, które o tak późnej porze słychać podwójnie głośno.

-Moja córeczka ma 3 latka. Okna jej pokoju zwrócone są akurat w stronę budynku jednostki. Kiedy strażacy wyjeżdżają na akcję w środku nocy z włączonymi sygnałami dźwiękowymi, moja córka ze strachu wpada w histerię i nie możemy jej uspokoić przez co najmniej godzinę- żali się Pan Dariusz.

Zapytaliśmy rzecznika prasowego Komendy Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Kłodzku, Michała Pawlika dlaczego w nocy włączają ten dźwięk.

-To, że straż pożarna używa zarówno sygnałów świetlnych jak i dźwiękowych spowodowane jest tym, że przepisy traktują nas w ten sposób, że pojazd jadący do zdarzenia jest pojazdem uprzywilejowanym tylko i wyłącznie wtedy, kiedy ma włączone światła mijania bądź drogowe, sygnalizację świetlną ostrzegawczą plus do tego włączone sygnały akustyczne. Także jeżeli pojazd jedzie do zdarzenia bez włączonych sygnałów akustycznych nie jest traktowany jako pojazd uprzywilejowany według prawa.

Niestety, według polskiego prawa pora dnia nie ma znaczenia.

Według przepisów ruchu drogowego kierujący pojazdem uprzywilejowanym może nie stosować się do przepisów o ruchu pojazdów, zatrzymaniu i postoju oraz do znaków i sygnałów drogowych tylko w przypadku, gdy wysyła jednocześnie oba sygnały- świetlny i dźwiękowy . Wyłączenie głośnych sygnałó akustycznych możliwe jest jedynie po zatrzymaniu pojazdu.

Pan Dariusz nie ukrywa zdziwienia po poznaniu odpowiedzi na nurtujące go pytanie.

-W innych krajach Europy takie pojazdy w nocy jeżdżą tylko i wyłącznie ze światłami ostrzegawczymi. Ale to Polska..

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polska elektromobilność w liczbach

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jajajaj
2018-08-22T21:15:39 02:00, Zmęczony hałasem:

Należałoby wprowadzić zasadę, że w nocy używany jest tylko sygnał świetlny. Za to kierowcy innych pojazdów i piesi musieliby po prostu zachować w nocy większą ostrożność. Może należałoby na przykład ograniczyć w nocy prędkość innych pojazdów o 10 km/h, co na pewno zmniejszyłoby ryzyko ew. kolizji z pojazdami uprzywilejowanymi. Mieszkam przy ruchliwym skrzyżowaniu we Wrocławiu i hałas czyniony przez karetki, wozy strażackie i samochody policyjne w nocy (a i w ciągu dnia - przecież i wtedy czasami się sypia) jest dla mnie od lat prawdziwym koszmarem. Obliczyłem, że w ciągu ostatnich niespełna trzydziestu lat byłem budzony przez samochody na sygnale około 10 tysięcy razy (!). Coś takiego musiało się jakoś przełożyć na stan mojego zdrowia.

Tyle, że w godzinach nocnych ograniczenie prędkości jest zmniejszane o 10 km/h, a nie zwiększane. I że niby co? Mam cały rok jeździć po 23:00 z ograniczeniem do 40 km/h, bo może kiedyś jechać jakiś pojazd uprzywilejowany? Myślenie bardzo boli w dzisiejszych czasach. Wystarczy zmienić przepis stanowiący o poruszaniu się pojazdów uprzywilejowanych tak, aby po godzinie 23:00 sam sygnał świetlny świadczył o uprzywilejowaniu pojazdu.

Z
Zmęczony hałasem
Należałoby wprowadzić zasadę, że w nocy używany jest tylko sygnał świetlny. Za to kierowcy innych pojazdów i piesi musieliby po prostu zachować w nocy większą ostrożność. Może należałoby na przykład ograniczyć w nocy prędkość innych pojazdów o 10 km/h, co na pewno zmniejszyłoby ryzyko ew. kolizji z pojazdami uprzywilejowanymi. Mieszkam przy ruchliwym skrzyżowaniu we Wrocławiu i hałas czyniony przez karetki, wozy strażackie i samochody policyjne w nocy (a i w ciągu dnia - przecież i wtedy czasami się sypia) jest dla mnie od lat prawdziwym koszmarem. Obliczyłem, że w ciągu ostatnich niespełna trzydziestu lat byłem budzony przez samochody na sygnale około 10 tysięcy razy (!). Coś takiego musiało się jakoś przełożyć na stan mojego zdrowia.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie