Michał Klahr Starszy. Najwybitniejszy rzeźbiarz ziemi kłodzkiej

Damian Bednarz
Damian Bednarz
fot. Jacek Halicki - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=40427355
Udostępnij:
Zwiedzając zabytki w powiecie kłodzkim, nie sposób nie natrafić na jego dzieła, których po sobie zostawił setki. Michał Klahr Starszy to jeden z najwybitniejszych rzeźbiarzy swojej epoki na Śląsku.

Spis treści

Przypadkowe spotkanie

Urodził się we wsi Bielice, a właściwie w jej nieistniejącym dziś przysiółku Nowa Biela. Był to rok 1693. Ojciec Michał (syn rzeźbiarza otrzymał później takie samo imię) był ubogim chłopem. I zapewne nasz bohater kontynuowałby rodzinne tradycje, gdyby nie przypadkowe spotkanie...

Ktokolwiek był kiedyś w Bielicach, doskonale wie, że przysłowiowy koniec świata znajduje się właśnie tam. Oczywiście z całym szacunkiem do tamtejszych mieszkańców i tej przepięknej górskiej miejscowości - tak właśnie jest. A w XVII wieku było tylko gorzej. Wyjazd do Kłodzka czy nawet Lądka-Zdroju był świętem, a ludzie zamieszkujący Bielice najczęściej się tam rodzili, żyli i umierali. Dlatego Michael miał wielkie szczęście, że udało mu się stamtąd wyrwać i ostatecznie mógł rozpocząć swoją karierę, o której zapewne nigdy nie marzył.

Nie znamy dokładnej daty wydarzenia, które zmieniło jego życie i szczerze mówiąc, nie jest do końca pewnym, czy miało ono miejsce. Historia ta powtarzana jest z ojca na syna, więc na potrzeby tego tekstu załóżmy, że jest ona prawdą. Otóż pewnego dnia spacerujący po górach jezuita z Kłodzka, późniejszy rektor tamtejszego gimnazjum, Paul Stralano spotkał małego chłopca, który nożykiem rzeźbił w drewnie szopkę bożonarodzeniową.

Panorama Kłodzka -Klodzko.naszemiasto.pl na Facebooku

Rzeźba ta zachwyciła go tak bardzo, że postanowił on zabrać z sobą młodzieńca do Kłodzka i posłać go tam na naukę. Niestety o życia Klahra nie wiemy zbyt dużo, ponieważ nie zachowało się zbyt wiele źródeł historycznych mówiących o tym wielkim rzeźbiarzu. Pewne jest, że pobierał naukę w kłodzkim gimnazjum u jezuitów i w dość dobrym stopniu poznał łacinę.

Jego mistrzem był sprowadzony z Wiednia Karl Sebastian Flacker. Budynek gimnazjum znajdował się w miejscu obecnego Muzeum Ziemi Kłodzkiej. Przypuszcza się, że młody Klahr wyjechał później pobierać nauki w Pradze, gdzie ostatecznie ukształtował się jego barokowy umysł. Ówcześni jezuici byli bardzo znanymi mecenasami sztuki w tamtych regionach, a ze swojego kościoła pw. Wniebowzięcia NMP chcieli utworzyć miejsce pielgrzymkowe.

Wybitny rzeźbiarz

I właśnie w nim zadebiutował Michał, tworząc ambonę. Każdego, kto ma możliwość zobaczenia tego dzieła, zapraszamy do odwiedzenia kościoła. Mamy tu postać św. Pawła trzymającego księgę, na której to rzeźbie oparty jest cały korpus kazalnicy, na balustradzie schodów znajdują się sceny z życia proroków, zaś baldachim nad amboną symbolizuje biblijną górę Tabor i scenę Przemienienia Pańskiego. Poza tym zobrazował tu Michał Klahr wizerunki doktorów Kościoła wraz z ich atrybutami - św. Hieronima z lwem, św. Augustyna z muszlą i chłopcem, św. Grzegorza Wielkiego z tiarą i św. Ambrożego z ulem. Zaś orzeł, wół, lew i anioł postrzegamy jako atrybuty ewangelistów. Później Klahr dalej pracował dla jezuitów, tworząc m.in. dekoracje rzeźbiarskie prospektu organowego czy figury klęczących aniołów przy Madonnie z Czyżykiem.

Poznaj największe sekrety ziemi kłodzkiej!

W 1723 roku w Nowym Gierałtowie wziął ślub z Katarzyną, córką Hansa Mühlana, a rok później opuścił środowisko kłodzkie i przeniósł się do Lądka-Zdroju. Kupił tam narożną kamienicę w rynku (obecny adres to Rynek 1). Tu założył swój warsztat i szybko zyskał wysoką pozycję społeczną. Oczywiście tworzył dalej. Wyrzeźbił, chociażby ołtarz główny i poboczny w kaplicy św. Floriana w Bystrzycy Kłodzkiej czy ołtarz boczny w kościele św. Józefa w Bolesławowie. Nieco później Michał Klahr wykonał dla kościoła św. Jerzego w Wilkanowie ambonę i ołtarz główny, który dzięki swojej niearchitektonicznej formie, a także wspaniałym walorom artystycznym należy do dzieł wybitnej klasy. W tym ołtarzu na uwagę zasługuje osobliwa rzeźba Ewy - pełna uroku i piękna, zaliczana do najpiękniejszych rzeźb barokowych w naszym regionie. Miał pięcioro dzieci, jednak troje z nich zmarło bardzo młodo.

Jedyny syn Michał Ignacy Klahr, który nazwany został później młodszym, również rzeźbił. A bohater naszego tekstu zmarł w wieku 49 lat w Lądku-Zdroju i tam też został pochowany. Jego imieniem nazwana jest Szkoła Podstawowa w Bolesławowie, a także nieistniejące już liceum prywatne w Kłodzku.

ZOBACZ WYBRANE DZIEŁA:

Michał Klahr Starszy. Najwybitniejszy rzeźbiarz ziemi kłodzkiej

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

i Politycznie: posłowie Kurzawa i Sobolewski o reparacjach od Niemiec

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie