Na początku nie było łatwo. Historia Grupy Sudeckiej GOPR

Damian Bednarz
Bez GPS-ów i współczesnego sprzętu. Tak kiedyś pomagali turystom ratownicy Sudeckiej Grupy GOPR, która działa od 1976 roku. Jesteście ciekawi, jak wygląda historia tych, którzy niosą pomoc potrzebującym? Przeczytajcie i zajrzyjcie do galerii archiwalnych zdjęć!

Pomysł założenia grupy zrodził się pod koniec 1975 roku, kiedy to podział administracyjny, w wyniku którego powstały dwa nowe województwa: jeleniogórskie i wałbrzyskie, i rosnący ruch turystyczny zmusił Radę Naczelną Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego do działania. I tak w listopadzie 1976 roku, na Zamku Książ uroczyście rozpoczęto działalność dwóch nowych oddziałów: Karkonoskiego i Wałbrzysko-Kłodzkiego, którego pierwszym naczelnikiem został Stanisław Zontek.

Początkowo zadaniem ratowników było prowadzenie dyżurów w okresie zimowym w schroniskach Gór Kamiennych, Sowich, Orlickich i Masywu Śnieżnika. Jednak stały rozwój turystyki amatorskiej i kwalifikowanej na obszarze działania Grupy Sudeckiej GOPR spowodował, że obecnie ratownicy pełnią służbę przez cały rok. Na początku wszystkie naczelnictwa miały swoją siedzibę w jednym małym pokoju.

- Ze sprzętem również nie było kolorowo. Dziś po otrzymaniu wezwania, nadajnik GPS, który znajduje się w każdym telefonie komórkowym, namierza osobę dzwoniącą. W tamtych czasach, a mówimy tu o latach 70-tych, korzystało się z pomocy schronisk górskich czy domów wczasowych. Musieliśmy działać szybko, a do poszukiwań poza bardzo dużym radiem, mieliśmy tylko latarki, własne nogi i rozeznanie terenu – wspominał nam przy okazj 40-lecia grupy, Jan Gembrowski, emerytowany GOPR-owiec.

Teren do zabezpieczenia był spory, ponieważ mowa tutaj o 1600 km szlaków pieszych, rowerowych i narciarskich, na łącznej powierzchni 2500 km kwadratowych. Ratownicy, choć wielokrotnie nagradzani medalami za odwagę i pomoc, niestety nie zawsze są w stanie dotrzeć na czas.

- Miałem takie zdarzenie pod Śnieżką, gdzie pewien człowiek dostał zawału serca. GOPR wezwano za późno. Mówi się, że potrzebę pomocy powinno się zgłosić maksymalnie do czterech minut. W tym wypadku było to prawie dziesięć. Reanimowałem tego mężczyznę, jednak nic nie mogłem już zrobić. Przeżywałem to strasznie. W górach trzeba reagować natychmiast, nie ma czasu na ani choćby chwilę zawahania – opowiadał Jan Gembrowski.

Kiedy ratownicy otrzymali zawiadomienie o zaginięciu dwóch mężczyzn w Ziębicach, sytuacja wydawała się tragiczna. Turystów nie było już niemal od tygodnia, jedynym śladem, jaki po sobie zostawili były dokumenty w domu wczasowym, gdzie mieszkali. Okazało się, że pechowi wycieczkowicze wpadli do sztolni znajdującej się w pobliżu zakładów przemysłowych. Pomimo tego, że widzieli światło, nie byli wstanie wydostać się na powierzchnię, z powodu sypkiego podłoża. Pili własny mocz, żeby przeżyć. Ciche, przypominające skowyt zwierzęcia wezwanie pomocy usłyszał jeden z pracowników GOPR-u, który wyciągnął niemających już nadziei.

Większość z ratowników za swoją pracę nie otrzymuje pieniędzy, zawsze są gotowi stawić się na wezwanie, zgodnie z przyrzeczeniem: póki zdrów będę, na każde wezwanie Naczelnika lub Jego Zastępcy – bez względu na porę roku, dnia i stan pogody – stawię się w oznaczonym miejscu i godzinie i udam się w góry celem niesienia pomocy ludziom jej potrzebującym.

Z dniem 1 stycznia 2020 roku Grupa Wałbrzysko-Kłodzka GOPR zmienia oficjalnie nazwę na Grupa Sudecka. Nowa nazwa ma pomóc w działalności ratowniczej naszej grupy funkcjonującej w Sudetach Środkowych i Wschodnich.

Czytaj także

Zaostrzenie restrykcji. Cała Polska w strefie czerwonej

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3