Przepiękny Park im. Weroniki Kumko w Kłodzku. Jego patronka to zasłużona postać!

Damian Bednarz
Damian Bednarz
Udostępnij:
Przepiękny Park im. Weroniki Kumko w Kłodzku znajduje się przy ulicy Krakusa 2, pomiędzy budynkami Starostwa Powiatowego i Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie. To właśnie w nim można bliżej przyjrzeć się pracy pszczół, a także poczytać o tym, jak pszczelarstwo jest ważne dla naszej planety.

Spis treści

Park im. Weroniki Kumko w Kłodzku - położenie

Nowy zrewitalizowany Park im. Weroniki Kumko uroczyście otworzono we wrześniu 2019 roku w miejscu wysłużonego skweru. Dzięki staraniom Zrzeszenia Pszczelarzy Ziemi Kłodzkiej, a także Związku Sybiraków miejsce to otrzymało imię kłodzczanki, która tuż po II wojnie światowej zarażała mieszkańców powiatu kłodzkiego miłością do pszczół. Weronika Kumko, jako pierwsza, dokonała ewidencji pasiek ustalając, że w powiecie kłodzkim pozostało 800 uli z pszczołami, a w rejonie gminy Bystrzyca Kł. - 700. Za ogromny wkład i zaangażowanie w pracę na rzecz rozwoju pszczelarstwa, była wyróżniana wszystkimi odznaczeniami pszczelarskimi, w tym Odznaką Złotej Pszczoły, czy Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.

W tym niewielkim parku znaleźć możemy miododajną roślinność, a nawet donice w kształcie plastra miodu i tablice informujące o znaczeniu pszczelarstwa. Wszystko po to, żeby edukować miejscowych i upamiętnić zasłużoną kłodzczankę.

Weronika Kumko. Przez Syberię do Kłodzka

Weronika Kumko urodziła się na Białorusi, we wsi Prokopowicze, jednak powojenne losy skierowały ją do Kłodzka.
Kiedy młoda Weronika ukończyła szkołę, swoje zainteresowania ukierunkowała na pszczelarstwo. A zaczęło się to przypadkowym zebraniem roju, który osiadł w zabudowaniach gospodarczych jej rodziców. To właśnie od tego czasu jej życie zaczęło „obracać się” wokół pszczelarstwa. Kiedy wyszła za mąż w 1927 roku, wraz z mężem zaczęła prowadzić gospodarstwo rolne, a także własną pasiekę. Urodziła trzech synów.

Przepiękny Park im. Weroniki Kumko w Kłodzku. Jego patronka ...

Niestety rodzinną sielankę przerwała II wojna światowa i wkroczenie sowietów na ówczesne polskie tereny. Jesienią 1939 roku, mąż Weroniki Kumko został aresztowany przez NKWD i wywieziony na Syberię w pobliżu Archangielska. Był to odwet sowietów za jego działalność w wojnie bolszewickiej, za którą dostał Krzyż Virtuti Militari.

Weronika Kumko i jej synowie na Syberię trafili w lutym 1940 roku. -To był bardzo trudny czas, mamusia szyła nam wtedy ubrania, żebyśmy nie zamarzli - wspominał Jerzy Kumko, który w momencie wywózki miał 9 lat.

Jego matka przez dwa lata pracowała w brygadzie leśnej, a kiedy kierownictwo Państwowego Gospodarstwa Leśnego w Denisówce dowiedziało się, że zna się na pszczelarstwie, została kierownikiem kołchozowej pasieki. Po sześcioletniej walce o życie swoje i synów, w trudnych warunkach syberyjskich, rodzina Kumko w 1946 roku osiedliła się we wsi Piaski, w dawnym województwie szczecińskim. -Pracowaliśmy tam wtedy w tartaku. Mamusia zajmowała się księgowością, a ja ze starszym bratem byliśmy pracownikami fizycznymi. Później wszyscy trafiliśmy do Kłodzka - mówił Jerzy Kumko.

Jeździła rowerem i szukała pozostawionych pasiek

W Kłodzku Weronika Kumko została instruktorem pszczelarstwa na powiat Kłodzko i Bystrzyca Kłodzka. Rowerem, a czasem nawet pieszo, przemierzała tereny w poszukiwaniu pozostawionych przez Niemców pasiek. Wiele z nich było zdemolowanych przez działania wojenne. Mniej więcej w tym czasie zorganizowała też pierwszy kurs pszczelarski, na którym pojawiło się około stu osób. Od tego czasu takie kursy organizowała co roku.

Weronika Kumko (w środku)
archiwum

W 1949 roku rodzina Kumko znów była w komplecie. Wszystko za sprawą powrotu do domu jej męża, który wrócił do kraju po przejściu szlaku bojowego generała Andersa. Niecałe dwa lata później, bohaterka tego tekstu awansowała do Wojewódzkiego Zarządu Rolnictwa we Wrocławiu, gdzie była odpowiedzialna za rozwój pszczelarstwa w poszczególnych powiatach ziemi wrocławskiej. Później trafiła do pracy w Państwowym Zakładzie Unasieniania Zwierząt, gdzie także prowadziła zakładową pasiekę. W tym czasie napisała też mnóstwo artykułów do pism branżowych, w których dzieła się swoją bogatą wiedzą. Nawet po przejściu na emeryturę, Kumko aktywnie wspierała działalność pszczelarską. Była w składzie Zarządu WZP we Wrocławiu, a także spisała Kronikę Pszczelarstwa Dolnośląskiego za okres pierwszych 30 lat gospodarki pasiecznej.

Za swoją pracę doceniona została wieloma orderami i odznaczeniami. Najważniejszym z nich był niewątpliwie Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski. Zmarła w 1990 roku. Pasiekę i zainteresowania odziedziczył po niej syn Jerzy, który przez całe życie wspierał matkę w działaniach pszczelarskich.

- Mamusia była wyjątkową kobietą. Kiedy mieliśmy potrzeby, nigdy nie patrzyła na pieniądze i zawsze nas wspierała - wspominał matkę Jerzy Kumko.

Jerzy Kumko zmarł kilka tygodni po opublikowaniu wspomnień o swojej mamie w "Panoramie Kłodzkiej", w lipcu 2019 roku.

Zobacz zdjęcia Parku im. Weroniki Kumko

Przepiękny Park im. Weroniki Kumko w Kłodzku. Jego patronka ...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polskie all inclusive. To się opłaca; KOMENTARZ

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie