Sanktuarium na Górze Iglicznej ma nowego kustosza! Ksiądz Andrzej zrezygnował z pełnienia tej funkcji

Damian Bednarz
Damian Bednarz
Sanktuarium na Górze Iglicznej Jacek Halicki (wikipedia commons)
Udostępnij:
Sanktuarium na Górze Iglicznej ma nowego kustosza. Został nim ks. Wojciech Iwanicki, który do tej pory był wikariuszem w parafii w Ząbkowicach Śląskich. Tym samym kończy się 32-letnia posługa księdza Andrzeja, który ostatnimi czasy budził spore kontrowersje.

Nowy kustosz Sanktuarium Matki Bożej Przyczyny Naszej Radości „Maria Śnieżna” na Górze Iglicznej odebrał już od biskupa Marka Mendyka dekret mianowania na to stanowisko. To młody ksiądz, pochodzący z Nowej Rudy-Słupca, który święcenia kapłańskie przyjął w 2009 roku.

Na Górze Iglicznej zastąpił księdza Andrzeja, który ostatnimi czasy wzbudzał spore kontrowersje. Efektem tego była petycja do biskupa, którą podpisało 700 osób. -"Dość prywaty, poniżania wiernych i braku szacunku dla powierzonego księdzu Sanktuarium! Żądamy przywrócenia tego miejsca wiernym! Wołamy o księdza szanującego ludzi i wartości chrześcijańskie!" - mogliśmy przeczytać w jej uzasadnieniu.

Biskup nie odwołał jednak kontrowersyjnego księdza. Andrzej A. sam zrezygnował z funkcji kustosza sanktuarium.

Trwa głosowanie...

Cieszysz się z rezygnacji księdza Andrzeja?

Raził paralizatorem turystę

Przypomnijmy, że ksiądz Andrzej A. jest skazany prawomocnym wyrokiem za to, że poraził paralizatorem turystę.

Do zdarzenia doszło w czerwcu 2016 roku. Turysta z powiatu średzkiego wszedł na teren sanktuarium Marii Śnieżnej z yorkiem na smyczy. Do grupy turystów podeszła kobieta, która zwróciła im uwagę, że na terenie parafii obowiązuje zakaz wprowadzania psów. Wtedy to turysta wziął na ręce swojego pupila. To jednak nie pomogło. Do mężczyzny podszedł ksiądz - kustosz sanktuarium i raził turystę paralizatorem w brzuch, powodując poparzenia. Zdarzenie to wychwyciła kamera monitoringu.

Kapłan od początku nie przyznawał się do winy i tłumaczył, że zachował się tak, bo działał w obronie własnej. Prokuratura dotarła jednak do nagrań z monitoringu, z których wynikało, że ksiądz raził mężczyznę bez żadnego ostrzeżenia. Ksiądz usłyszał zarzut spowodowania lekkiego uszczerbku na zdrowiu, a także o stosowanie przemocy w celu zmuszania do określonego zachowania.

- Sąd Rejonowy w Kłodzku wymierzył karę 10 miesięcy ograniczenia wolności, która polega na wykonywaniu nieodpłatnej, kontrolowanej pracy - mówiła wtedy sędzia Agnieszka Połyniak, rzecznik Sądu Okręgowego w Świdnicy.

Kapłan w każdym miesiącu miał przepracować społecznie 30 godzin. Musiał też zapłacić poszkodowanemu turyście nawiązkę w wysokości 10 tys. zł. Sąd stwierdził, że zachowanie kapłana, który powinien świecić przykładem, nie było adekwatne do sytuacji. Dopiero po czterech latach od wydarzenia, ksiądz Andrzej A. poddał się karze. Pracował w Ośrodku Pomocy Społecznej w Bystrzycy Kłodzkiej.

Turyści mieli także zastrzeżenia co funkcjonowania sanktuarium, mówiąc wprost, że ksiądz Andrzej zamienił to miejsce we "własną twierdzę". Teren sanktuarium został ogrodzony płotem, każdy ruch turystów śledziły kamery, a przed wejściem widniał szereg zakazów, z zakazem robienia zdjęć włącznie.

Konferencja ministra zdrowia Adama Niedzielskiego

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie