Zetkama Doral Nysa Kłodzko z kolejną porażką. To już siedemnasta z rzędu

Damian Bednarz
Damian Bednarz
fot. Piotr Bidowaniec
Udostępnij:
Koszykarze Zetkamy Dorala Nysy Kłodzko przegrali już siedemnasty mecz z rzędu w ramach rozgrywek Suzuki 1. ligi.

W pierwszym w tym roku meczu w kłodzkiej hali gospodarze podejmowali GKS Tychy, który śmiało można nazwać rewelacją tego sezonu. Podopieczni tego sezonu zaskakują obserwatorów i zajmują czwarte miejsce w tabeli. Przed sezonem wielu znawców typowało drużynę ze Śląska wśród ekip walczących o utrzymanie w lidze.
Wiadome było, że kłodzczan czeka bardzo trudny mecz. Tym bardziej że trener Krysiewicz wciąż nie może liczyć na wielu kontuzjowanych zawodników. Do kadry dołączono Marcina Jeziorowskiego, którego pozyskano z Górnika Trans.eu Wałbrzych.

Spotkanie rozpoczęło się bardzo dobrze dla graczy Zetkamy Dorala Nysy Kłodzko, którzy już po kilku pierwszych minutach prowadzili 8:0, zaskakując przyjezdnych dobrą obroną i skutecznym atakiem. Od stanu 15:14 gracze z Tychów zaczęli przejmować inicjatywę i powoli powiększać swoją przewagę. Pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 16:21. Jeszcze na początku drugiej ćwiartki za sprawą celnego rzutu trzypunktowego w wykonaniu Karola Nowakowskiego, gospodarze zmniejszyli stratę do dwóch punktów (19:21), jednak od tej pory strata tylko rosła. W szeregach gości bardzo dobrze radzili sobie Radosław Trubacz i Paweł Śpica, którzy bezlitośnie wykorzystywali błędy graczy Zetkamy. To właśnie druga kwarta meczu była najsłabsza w ich wykonaniu, dzięki czemu przyjezdni na jej zakończenie uzyskali aż 20 punktów przewagi. Jedynym jasnym punktem graczy z Kłodzka był Karol Nowakowski, który z 28 „oczek” uzyskanych przez zespół w pierwszej połowie, rzucił aż 15.

Przed drugą częścią meczu pewne było, że o zwycięstwo będzie bardzo trudno. Mimo tego zawodnicy Zetkamy zaprezentowali się w tej części meczu dużo lepiej. GKS nie zwalniał jednak tempa i na początku czwartej kwarty przewaga miejscowych osiągnęła już 27 punktów.
W końcowych fragmentach spotkania na parkiecie pojawili się Maks Rogalewski (bez punktu), Artur Szymański (3 punkty)i junior Jakub Bernecki (2 punkty). Siedemnasta porażka z rzędu stała się faktem. W tej chwili do bezpiecznego miejsca w tabeli gracze Krysiewicza tracą już sześć zwycięstw.
W następnym spotkaniu zawodnicy Zetkamy wyjadą do Opola, gdzie zmierzą się z Weegree AZS Politechniką Opolską. Ich przyszły rywal ma na swoim koncie bilans 7-10.

Kolejny mecz na parkiecie kłodzkiej hali gracze Nysy rozegrają 23 stycznia. Zmierzą się wtedy z Pogoni ą Prudnik, która również walczy o utrzymanie w Suzuki 1. lidze koszykarzy. Na tę chwilę zajmuje 15. miejsce.

Zetkama Doral Nysa Kłodzko - GKS Tychy 68:87 (16:21, 12:27, 19:23, 21:16)

Skład i punkty: Nowakowski 19 (2×3, 8 zb.), Wojciechowski 13 (5 as.), Krajniewski 9 (3×3), Dawdo 8, Weiss 6, Kowalski 4, Jeziorowski 4, Szymański 3, Bernecki 2, Rogalewski

Q&A z Robertem Kubicą

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie