Wrócili! Za nami pierwszy weekend rozgrywek piłkarskich

Damian Bednarz
Damian Bednarz
fot. Damian Bednarz
Miniony weekend był pierwszym w tym roku, kiedy na boisko wybiegli piłkarze występujący w IV lidze, klasy okręgowej, a także A i B klasy. Niespodzianek nie brakowało.

Zakończyła się długa przerwa spowodowana zawieszeniem rozgrywek przez pandemię koronawirusa. Choć piłkarze występujący w IV lidze zdążyli w tym roku rozegrać dwie kolejki, to gracze z niższych lig zmierzyli się w ramach ligowych zmagań po raz pierwszy w tym roku.

Po ponad miesięcznym rozbracie z ligową piłką, pierwsza kolejka przyniosła trudne wyjazdy drużyn z powiatu kłodzkiego. Znajdująca się w strefie spadkowej Nysa Kłodzko wyjechała na mecz do Wrocławia, gdzie mierzyła się z miejscowym Piastem. Walcząca o utrzymanie drużyna Krzysztofa Konowalczyka potrzebuje punktów, żeby oddalić się od grona ekip, które na koniec sezonu pożegnają się z ligą. Niestety tym razem kłodzczanie wrócili do domu na tarczy. Wszystko przez brak skuteczności i szczęścia. O ile na przerwę drużyny schodziły z wynikiem remisowym (1:1), to w drugiej połowie na boisku dominował już tylko Piast, który w tej części meczu zdobył trzy gole. Spotkanie zakończyło się wynikiem 4:1, a jedynego gola dla Nysy strzelił Filip Barski. Po tej porażce Nysa dalej znajduje się w strefie spadkowej, notując 25 punktów w 20 rozegranych meczach. Najbliższy długi weekend majowy będzie trudny dla piłkarzy z Kłodzka, ponieważ w sobotę o godzinie 14 gracze Konowalczyka zmierzą się na własnym boisku z Unią Bardo, a już w poniedziałek (3 maja) wyjadą na mecz do Oławy.

Trudne zadanie czekało także na piłkarzy Piasta Nowa Ruda, którzy w Dzierżoniowie grali z liderem rozgrywek. Gracze Przemysława Malczyka pokazali jednak, że nie taki diabeł straszny, jak go malują i powalczyli z faworyzowaną drużyną. Choć ostatecznie to Lechia wygrała 2:1, to właśnie Piast prowadził po golu Bartosza Chabrowskiego, a dopiero gol w 88. minucie gry, którego autorem był Elton, dał zwycięstwo miejscowym. Piast Nowa Ruda, podobnie jak Nysa znajduje się w gronie bezpośrednio zagrożonym spadkiem. Teraz piłkarze z Nowej Rudy zagrają z GKS-em Mirków/Długołęka (1 maja na własnym stadionie) i Orłem Ząbkowice Śląskie (3 maja).

Ruszyła okręgówka

W sobotę do gry wrócili także zawodnicy klasy okręgowej. Niestety szczęścia nie miały drużyny z powiatu kłodzkiego. Włókniarz Kudowa-Zdrój uległ na wyjeździe Venusowi Nowice 1:5, a jedynego gola dla kudowian zdobył Fabian Dudek. Więcej emocji było w derbach, jakie rozegrali między sobą gracze Trojana Lądek-Zdrój i Kryształu Stronie Śląskie. Gospodarze prowadzili już 2:0 po golach Konrada Sadlińskiego i Michała Stopy, jednak ostatecznie mecz zakończył się remisem 2:2. Gracze ze Stronia Śląskiego do remisu doprowadzili dopiero w 93. minucie, kiedy to do własnej siatki trafił Kamil Kubowicz. Wcześniej kontaktowego gola strzelił Maksymilian Fryczkowski. Ostatni z przedstawicieli z powiatu kłodzkiego - Słowianin Wolibórz nie grał, ponieważ jego rywal wycofał się z rozgrywek przed rozpoczęciem rundy.

Teraz Kryształ Stronie Śląskie zmierzy się na wyjeździe ze Spartą Ziębice (1 maja) i Zamek Kamieniec Ząbkowicki (3 maja). Słowianin zagra w Roztoce z Granitem (1 maja) i na własnym boisku ze Skałkami Stolec (3 maja), a Włókniarz zmierzy się ze Zdrojem Jedlina-Zdrój (1 maja na wyjeździe) i Karoliną Jaworzyna Śląska (3 maja na własnym stadionie). Trojan Lądek-Zdrój wyjedzie na mecz do Świebodzic (1 maja), a dwa dni później na własnym boisku zagra z Cukrownikiem/Polonia Pszenno.

Niespodzianka w A klasie

Będąca w grupie goniącej lidera Iskra Jaszkowa Dolna zremisowała na własnym boisku ze Zjednoczonymi Ścinawka Średnia 2:2, choć jeszcze do 85. minuty prowadziła 2:0 po golach Bartłomieja Zajączkowskiego i Łukasza Gargały. Wtedy w dwie minuty na listę strzelców wpisali się Grzegorz Szczudłowski i Grzegorz Czepiel i mecz ostatecznie zakończył się podziałem punktów. Emocji nie było w zapowiadanym jako najciekawsze spotkanie rundy starciu Sudetów Międzylesie z liderującą Pogonią Duszniki-Zdrój. Osłabione Sudety przegrały 0:6, a bramki dla Pogoni zdobywali: Paweł Matecki (dwie), Oskar Saczka, Adam Gwiżdż, Kornel Kania i Roman Litwinienko.

Swoje mecze wygrały także ATS Wojbórz (3:1 z Zamkiem Gorzanów), Polonia Bystrzyca Kłodzka (2:0 z Łomniczanką) i Śnieżnik Domaszków (3:0 z Orlętami Krosnowice). Pierwszą Pogoń i trzeci ATS Wojbórz dzielą w tabeli trzy punkty. Rozdziela ich Polonia Bystrzyca Kłodzka. Drużyny z A klasy kolejne mecze rozegrają w sobotę i poniedziałek.

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie