MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Włamał się do mieszkania byłej konkubiny w Żarowie i umarł w nim. Prokuratura wyjaśnia, czy policjanci mogli zapobiec śmierci mężczyzny?

Adrianna Szurman
Adrianna Szurman
Prokuratura wyjaśnia okoliczności śmierci mężczyzny w Żarowie. Sforsował drzwi do mieszkania byłej partnerki, w którym był zameldowany. Policjanci nie zabrali go i nie wezwali ratowników, bo uznali że jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo
Prokuratura wyjaśnia okoliczności śmierci mężczyzny w Żarowie. Sforsował drzwi do mieszkania byłej partnerki, w którym był zameldowany. Policjanci nie zabrali go i nie wezwali ratowników, bo uznali że jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo
Prokuratura Rejonowa w Wałbrzychu wyjaśnia okoliczności dramatycznej sprawy z Żarowa. Choć do wydarzeń doszło w listopadzie ub. roku, dopiero teraz ujrzały one światło dzienne. W przyszłym tygodniu, prokuratura zadecyduje, czy postawi zarzuty policjantom, czy też nie. Obecnie wyjaśnia okoliczności śmierci mężczyzny, który włamał się do mieszkania konkubiny i zasnął upojony alkoholem. Kobieta wezwała policję. Policjanci nie zabrali mężczyzny, bo był tam zameldowany. Nie wezwali też karetki. Na drugi dzień mężczyzna nie żył.

Dramat rozegrał się 16 listopada 2023 roku w mieszkaniu w Żarowie. Była partnerka mężczyzny ok. godz. 23.20 zadzwoniła na policję i poinformowała o włamaniu z kradzieżą do swojego mieszkania.

- Kiedy przyszła do mieszkania zastała wyłamane drzwi. W środku, w łóżku spał mężczyzna w stanie głębokiego upojenia alkoholowego - zaznacza Jolanta Majcherczyk, Prokurator Rejonowa w Wałbrzychu.

Podległa jej placówka wyjaśnia okoliczności śmierci mężczyzn, a także to czy policjanci, którzy podjęli interwencję, powinni np. zawiadomić ratowników medycznych.

Swoje postępowanie wyjaśniające prowadzi też Komenda Powiatowa Policji w Świdnicy. Jak informuje:

- Wstępne ustalenia potwierdzają, że wszelkie czynności podejmowane przez policjantów realizowane były w sposób prawidłowy, a ów mężczyzna nie był włamywaczem, tylko byłym konkubentem dysponentki mieszkania i osobą w nim zameldowaną. Nie potwierdziła się też informacja o kradzieży - podkreśla Magdalena Ząbek, rzeczniczka prasowa świdnickiej komendy.

Jak dodaje, policjanci z patrolu, których wysłał do mieszkania oficer dyżurny, ustalili że w mieszkaniu śpi mężczyzna, który jest nietrzeźwy.

- Osoba ta wprawdzie weszła do mieszkania uszkadzając wcześniej drzwi, ale była w nim zameldowana i była wcześniej w związku ze zgłaszającą.

Jolanta Majcherczyk z Prokuratury Rejonowej w Wałbrzychu podkreśla, że mężczyzna był głęboko upojony, a zmarł w wyniku zatrucia alkoholem. Teraz prokuratura bada, czy policjanci mogli uratować mu życie, np. wzywając na miejsce karetkę pogotowia.

Policjanci podkreślają, że stan zdrowia mężczyzny nie wskazywał, aby wymagał pomocy medycznej. Mieli sprawdzić jego funkcje życiowe, po czym oddali klucze do mieszkania kobiecie i odjechali

Następnego dnia okazało się, że mężczyzna zmarł.

- Nie ma też żadnych procedur, które nakazywałyby obligatoryjne wzywanie ratowników medycznych do każdej osoby w stanie nietrzeźwości lub obligatoryjne doprowadzenie jej do placówki lub jednostki w celu wytrzeźwienia - mówi Magdalena Ząbek.

Postępowanie jest prowadzone w sprawie, nikomu nie postawiono zarzutów. - W przyszłym tygodniu będziemy mogli powiedzieć na ten temat coś więcej - zaznacza prokurator Majcherczyk.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Wydanie specjalne Gol24 - Studio EURO 2024 - odcinek 1

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Włamał się do mieszkania byłej konkubiny w Żarowie i umarł w nim. Prokuratura wyjaśnia, czy policjanci mogli zapobiec śmierci mężczyzny? - Dolnośląskie Nasze Miasto

Wróć na klodzko.naszemiasto.pl Nasze Miasto