Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Wypadek w Karkonoszach. Nie żyją dwaj mężczyźni, którzy spadli ze Śnieżki w stronę Kotła Łomniczki. Trzeciej osoby tam nie było AKTUALIZACJA

Alina Gierak
Alina Gierak
Adrianna Szurman
Adrianna Szurman
Akcja ratownicza na Śnieżce trwała do godz. 21.30
Akcja ratownicza na Śnieżce trwała do godz. 21.30 Karkonoska Grupa GOPR
Zakończyły się działania ratowników Karkonoskiej grupy GOPR i LPR na Śnieżce. Z potwierdzonych informacji wiadomo, że nie trzy osoby, a dwie spadły ze Śnieżki w Kocioł Łomniczki. Obaj mężczyźni zginęli. Ratownicy górscy z Polski i Czech wykluczyli, że była tam trzecia osoba. Wiadomo, kim są zmarli. To 23-letni mieszkaniec województwa lubuskiego i 47-latek z Dolnego Śląska.

AKTUALIZACJA 31 STYCZNIA godz. 8.30

Jak wstępnie potwierdza Edyta Bagrowska z jeleniogórskiej policji, mężczyźni którzy zginęli na Śnieżce najprawdopodobniej nie byli rodziną. Nie wiadomo nawet, czy się znali. 23-latek był mieszkańcem województwa lubuskiego. Starszy, 47-letni Dolnego Śląska. To on spadł ze Śnieżki jako pierwszy. Niewykluczone, że młodszy mężczyzna próbował go ratować. Obaj zsunęli się po oblodzonym zboczu do Kotła Łomniczki. Zginęli.

- Teraz, przed nami okazanie ofiar tego strasznego wypadku rodzinom, wtedy będziemy wiedzieć więcej. Czy łączyła ich jakaś więź pokrewieństwa. Na razie nie ujawniamy, żadnych więcej szczegółów. Ratownicy wykluczyli, że była tam jeszcze trzecia osoba, o czym mówili świadkowie - mówi nam Edyta Bagrowska z jeleniogórskiej policji.

Jak dodaje, warunki były bardzo trudne na Śnieżce. - Był tam sam lód, nawet raczki nie pomagają w takich warunkach - zaznacza. I apeluje: - Jeśli ktoś widział, co tam się wydarzyło, a nie zgłaszał się na policję, proszony jest o kontakt z naszą jednostką policji w Jeleniej Górze.

Jak potwierdza Karkonoska Grupa GOPR, mężczyźni spadli z 900 metrów. - Osoby te spadły z samego szczytu Śnieżki do dna Kotła Łomniczki. Teren został dokładnie przeszukany i wykluczono udział w zdarzeniu dodatkowych osób.

Śmiertelny wypadek turystów na Śnieżce
Akcja ratownicza na Śnieżce trwała do godz. 21.30. Trzeciej osoby nie byłoKarkonoska Grupa GOPR

Jak tłumaczą ratownicy, ciała zmarłych wydobyto z dna kotła technikami linowymi. Następnie zostały przetransportowane do Karpacza. Akcja ratunkowa rozpoczęła się o godzinie 14 a zakończyła o 21:30.Uczestniczyło w niej:

  • 22 ratowników GOPR
  • 4 ratowników Horská služba Krkonoše/Czech Mountain Rescue z Czech
  • 6 żołnierzy Jednostka Wojskowa Komandosów
  • 1 śmigłowiec Lotnicze Pogotowie Ratunkowe
  • 2 Czeskie Śmigłowce
  • Pomocy udzieliła Karpacz Ski Arena, udostępniając ratrak do transportu kolejnych ratowników pod Dom Śląski

Ratownicy ostrzegają: Z uwagi na panujące ostatnio warunki - nasłonecznienie i wzrost temperatury w ciągu dnia i nocne przymrozki w Karkonoszach panują bardzo trudne warunki z powodu ekstremalnego oblodzenia.

Śmiertelny wypadek turystów na Śnieżce
Akcja ratownicza na Śnieżce trwała do godz. 21.30. Na tym zdjęciu widać, jak bardzo oblodzony są szlaki w KarkonoszachKarkonoska Grupa GOPR

AKTUALIZACJA GODZ. 21.00

Ratownicy zakończyli akcję. Jak podaje Tatromaniak.pl, pierwsze informacje były takie, że spadły łącznie trzy osoby, próbowano więc odnaleźć tę trzecią. Po pewnym czasie okazało się, że nie było więcej poszkodowanych.

AKTUALIZACJA GODZ. 16.20

Dwie osoby, które zsunęły się wzdłuż tzw. Rynny Śmierci w Kotle Łomniczki zostały odnalezione. Niestety, nie żyją. Trwa poszukiwanie najprawdopodobniej jeszcze trzeciej osoby – mówi Gazecie Wrocławskiej podinsp. Edyta Bagrowska, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze.

Zobaczcie film karkonoskich ratowników górskich z Rynny Śmierci (2011 rok)

AKTUALIZACJA GODZ. 16.00

W akcji ratunkowej na Śnieżce bierze udział 15 ratowników Karkonoskiej Grupy Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Ratownicy dotarli już do poszkodowanych i udzielają im pomocy. Wiadomo już także, jak doszło do dramatycznego wypadku w Karkonoszach.

- Trzy osoby ześlizgnęły się rynną śmierci do Kotła Łomniczki. Nie zeszła tam lawina. To wina oblodzonego szlaku, od kilku dni ostrzegamy, że panują tam bardzo trudne i niebezpieczne warunki. Wieje i jest ślisko. W góry na szlakach trzeba zakałdac na buty turystyczne raczki – podkreśla Adam Tkocz, naczelnik Karkonoskiej Grupy GOPR.

Nie wiadomo, kim są poszkodowani i w jakim są stanie. - Nie udzielamy w chwili obecnej żadnych informacji- o poszkodowanych – podkreśla naczelnik.

Przypomnijmy, dzisiaj (30.01) około godz. 14.00 co najmniej trzy osoby spadły z północnej ściany Śnieżki w stronę Kotła Łomniczki.

Na miejscu pracują ratownicy GOPR oraz dwie załogi lotniczego pogotowia z Czech oraz Polskie Lotnicze Pogotowie Ratunkowe.

Akcja trwa.

Przypomnijmy, w tym samym miejscu do tragicznego wypadku doszło także w marcu ub. roku. Turystka z Czech chciała wejść na Śnieżkę drogą Jubileuszową. Wtedy trasa była częściowo zamknięta przez złe warunki atmosferyczne. Kobieta poślizgnęła się i spadła około 400 metrów Rynną Śmierci. Jej stan był bardzo ciężki, miała wielonarządowe obrażenia. Lotnicze Pogotowie Ratunkowe zabrało ją do szpitala.

Po wypadku czeskiej turystki Górskie Mapy opublikowały wizualizację Rynny Śmierci. To miejsce jest bardzo groźne.
TUTAJ

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo

Materiał oryginalny: Wypadek w Karkonoszach. Nie żyją dwaj mężczyźni, którzy spadli ze Śnieżki w stronę Kotła Łomniczki. Trzeciej osoby tam nie było AKTUALIZACJA - Jelenia Góra Nasze Miasto

Wróć na klodzko.naszemiasto.pl Nasze Miasto